urodziny – zmora czy radość z celebrowania?

Dziś są moje urodziny! Właściwie to już dobiegają końca:P
Nie wiem czy się śmiać z radości czy  rozpaczy, że tak ten czas nieubłaganie przemija?!

Kilka dni przed dopada mnie coroczna nostalgia i przemyślenia dotycząca mojego życia.

Czy udało mi się osiągnąć to co chciałam, kim jestem teraz, czy jestem spełniona i co chciałabym zmienić?

Zdarza się Wam zrobić taki rachunek sumienia przed samym sobą? Może na początku wydać się dość dziwne, dołujące kiedy nie jest tak jak założyłaś, ale chwila przemyślenia, dystans do tego daje siłę do kolejnych wyzwań. Dziwne wręcz by było gdyby wszystko się nam spełniło tak jak tego sobie chcieliśmy. Troszkę pokory pozwoli na wyciągnięcie wniosków i pójścia dalej. Wychodzę z założenia, że czasem te nieudane sprawy, prowadzą do czegoś lepszego, może nie od razu, ale małymi kroczkami zajdziemy do celu. Tego obranego w zeszłym roku, czy dwa lata temu albo do zupełnie innego, który narodził się właśnie z tych naszych potknięć.
Wczoraj zdmuchnęłam urodzinowe świeczki, spędziłam niedziele z moim K, który zamówił mi przepysznego torta z Cukierni Carolin $ Simon, zaprosił na wykwinty obiad do Restauracji Pod Papugami we Wrocławiu.

Polecam to miejsce oraz danie: Paella z owocami morza i kurczakiem. Wygląda i smakuje obłędnie. Niestety nie pokarze Wam jak wygląda, bo nie zrobiłam zdjęcia, pozostaje jedynie uwierzyć mi na słowo.
Obiad dla dwóch osób oscyluje miedzy 80 a 120zl. Może nie codziennie, ale od święta warto zjeść coś innego niż domowe schabowe, które kocham😋
Miejsce to mieści się w samym sercu Wrocławia, na rynku, na przeciwko fontanny.
Menu na ich stronie Internetowej nieco różni się od tego w restauracji. Zatem z uśmiechem na twarzy kieruje prośbę do moderatora aby uaktualnił menu😊
Poniżej krótka fotorelacja dla rodziny z dzisiejszego a właściwie wczorajszego już Dnia:

wspaniały lekki, śmietankowo – czekoladowy torcik przekładany malinami, polane polewą karmelowo – rumową. Lepszego w życiu nie jadłam, dlatego z czystym sumieniem polecam Rodzinną Cukiernię Carolin&Simon we Wrocławiu, więcej informacji znajdziecie w linku.

na fotografiach widać, że tort mi baaaardzo smakował:P

…kwiaty w pełnej krasie…

A dzisiaj 20-tego deszczowo, ale miło. Później do pracy niż zwykle, urodzinowe Sto lat od koleżanek, drobny upominek, spotkanie z koleżanką przy torcie i kawie. To był udany Dzień.

Dziewczyny dziękuję, za te wspaniałe prezenty. Czytanie w myślach to sztuka, którą opanowałyście do perfekcji:-*

Dziękuję Wszystkim za życzenia te FB-owe, SMS-owe, telefoniczne i osobiste. Niech się spełniają dzień po dniu!

Pozdrawiam, Kasia.

Reklamy

6 thoughts on “urodziny – zmora czy radość z celebrowania?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s